Archiwum sierpień 2003, strona 1


sie 29 2003 Alkohole...
Komentarze: 0

 Piwo - Pierwsze pisemne świadectwa o piwie pochodzą z Egiptu rządzonego przez Pierwszą Dynastię, a więc z okresu 3000 lat p.n.e.. Istnieją jednak dowody, że piwo warzono jeszcze tysiąc lat wcześniej w Babilonie. Podstawą do takich sądów są ślady szczawianu wapnia znalezione na dnie dzbana. Na dzban ten natrafili archeologowie Rudolph Michel i Patrick McGovern z Uniwersytetu Stanu Pensylwania oraz Virginia Badler z uniwersytetu w Toronto podczas eksploracji stanowiska w Golden Tepe w Iranie. Szczawian wapnia jest głównym składnikiem "kamienia piwnego", oadu powstającego w zbiornikach przechowujących piwo. Inne produkty bogate w szczawiany to rabarbar i szpinak. Prawdopodobieństwo, że były one źródłem osadu w pucharze, jest niezwykle małe.

    W isocie napój warzony przez starożytnych Babilończyków nie był prwadziwym piwem. Prawdziwe piwo musi być warzone z udziałem chmielu, który dodaje napojowi charakterystycznej goryczy. Piwo babilońskie było warzone już 6000 lat temu. Uzyskiwało się je ze sfermenowanego jęczmienia. problem w tym, że drożdże nie trwią skrobi zawartej w zbożowym ziarnie. By powstał alkohol, drożdze potrzebują cukrów prostych. Pierwszym krokiem do otrzymania piwa jest namoczenie ziarna jęczmiennego w wodzie na dzień lub dwa, a następnie pozostawienie w ciepłym miejscu na dalszych kilka dni. W tym okresie ziarno zaczyna kiełkować. Proces ten nazywa się słodowaniem. Kiełki uruchamiają produkcję enzymów przekształcających skrobię w cukry proste. Następnie słód jest ogrzewany, by zatrzymać kiełkowanie i zanurzany w wodzie, która wymywa cukry i inne substancje potrzebne drożdzom do przeprowadzenia fermentacji. Tak powstałą zawiesinę osącza się - pozostaje brzeczka.

    Podczas warzenia prawdziwego piwa brzeczkę gotuje się z chmielem, który dodaje aromatu i jest źródłem substancji chroniących przed bakteriami mogącymi zepsuć napój. W końcu do brzeczki dodaje się drożdży Saccharomyces cerevisiae, które rozpoczynają trwającą około tygodnia fermentację. Drożdże żywiące się cukrami nie tylko wytwarzają alkohol, lecz również cały koktajl związków organicznych nadających piwu charakterystyczny smak i aromat. Gdy fermentacja dobiegnie końca, piwo oddziela się od osadu, klaruje i przygotowuje do transportu. Większość piw poddaje się obecnie pasteryzacji.

    Wino - wina gronowe lub owocowe otrzymuje się przez fermentację alkoholową soku (moszczu) z winogron lub z innych owoców.

    Ze względu na barwę rozróżnia się wino białe i czerwone. Do win białych zalicza się wina od barwy słomkowożółtej i zielonkawej do złocistożółtem; do win czerwonych zalicza się wina od barwy czerwonej do karminowej z odcieniem fioletowym. Wina białe zawierają mało garbników, wina czerwone zaś - dużo i dlatego mają ściągający smak.

    Zależnie od zawartości alkoholu rozróżnia się wina lekkie (słabe) o zawartości alkoholu 9-10%, wina średniomocne o zawartości alkoholu 11-13% i wina mocne o zawartości alkoholu 13-18%.
Wina z dodatkiem spirytusu o zawartości 18-25% alkoholu nazywane są winami alkoholizowanymi (wzmocnionymi).

    Pod względem zawartości cukru rozróżnia się wina: wytrawne o zawartości do 2% cukru, półwytrawne o zawartości od2 do 4% cukru, półsłodkie o zawartości do 7% cukru, słodkie o zawartości do 10% cukru, bardzo słodkie o zawartości powyżej 10% cukru.

    Z punktu widzenia handlowego rozróżnia się wina: stołowe - wytrawne, półwytrawne i półsłodkie (lekkie i średniomocne), deserowe - słodkie (mocne) i likierowe - bardzo słodkie (alkoholizowane).

    Wina zaprawione wyciągami z ziół aromatycznych noszą nazwę win ziołowych (wermutów).

 

Mózg i ośrodkowy układ nerwowy.

Alkohol sprawia, że czujemy się szczęśliwsi, łatwiej nawiązujemy kontakty z ludźmi, mamy mniejsze zahamowania podczas wyrażania swoich myśli. Ujmując rzecz naukowo, alkohol należy do depresantów, co nie oznacza jednak, że wpędza w depresję. Oznacza tylko, że spowalnia aktywność ośrodkowego układu nerwowego, tak że informacje wędrują dłużej wzdłuż włókien nerwowych. Stajemy się bardziej odprężeni i zbyt pewni swoich możliwości, przy czym zdolność reakcji jest obniżona, a mowa staje się bardziej poplątana. Dzieje się tak dlatego, że alkohol wypiera cząsteczki wody otaczające komórki nerwowe, to zaś z kolei wpływa na ruch naładowanych elektrycznie atomów odpowiedzialnych za przekazywanie informacji wzdłuż włókna nerwowego. Alkohol spowalnia również ruch cząsteczek - przekaźników chemicznych - przenoszących informację między komórkami.

Układ słuchowy

Odpowiada za poczucie równowagi. Alkohol zmienia gęstość tkanki i płynów w uchu. Im większa ilość wypitego alkoholu, tym większe zmiany, aż do momentu, gdy zupełnie stracimy poczucie równowagi. W efekcie kołyszemy się i zataczamy, próbując zrekompensować uczucie, że znajdujemy się na wzburzonym morzu.

Skóra

Tu odczuwamy skutki działania aldehydu octowego, który rozszerza naczynia krwionośne, powodując, że odczuwamy gorąco. Rozszerzenie naczyń wokół mózgu może zakończyć się nieprzyjemnym bólem głowy. Alkohol przyśpiesza tętno i podnosi ciśnienie krwi, co wzmaga odczuwanie ciepła. Wypicie kieliszka wódki w chłodny dzień daje taki właśnie efekt. Mitem jest jednak popularny pogląd, że ludzie umierający w śniegu od wyziębienia mogą być uratowani łykiem brandy. W rzeczywistości alkohol może tylko przyśpieszyć utratę ciepła z organizmu.

Żołądek

Mężczyźni trawią alkohol szybciej niż kobiety, gdyż mają w swych żołądkach więcej ADH, a to jest właśnie enzym przekształcający alkohol w aldehyd octowy. W efekcie mężczyzna z reguły lepiej toleruje alkohol niż kobieta, gdyż po wypiciu identycznych porcji do krwi mężczyzny trafia z żołądka mniej etanolu. Z kolei nerki kobiety i mężczyzny wydalają alkohol z tą samą szybkością, nie są więc przyczyną różnic w tolerancji alkoholowej między płciami.

Wątroba

Głównym organem usuwającym alkohol z organizmu jest wątroba, choć czyni to bardzo wolno. W istocie, znane są przypadki osób, które "wpadły" na teście alko matowym 24 godziny po ostatnim drinku. Alkohol pobudza również przemianę zawartego w wątrobie glikogenu w glukozę, tym samym pozbawiając organizm łatwo dostępnego źródła energii. Mimo więc, że alkohol jest bogaty energetycznie, nie zaspokaja apetytu, przeciwnie, raczej go pobudza.

Nerki

Jeśli wypijemy 250 ml wina, to w ciągu najbliższych 2 godzin stracimy co najmniej 500 ml wody wydalonej w postaci moczu. W normalnych warunkach nerki absorbują wodę. Czynią tak pod wpływem hormonu - wazopresyny - wydzielanego w przysadce mózgowej. Alkohol redukuje ilość wazopresyny, pozbawiając tym samym nerki informacji o konieczności absorpcji wody. Woda nie zatrzymywana przepływa do pęcherza, a następnie jest wydalana z organizmu. W efekcie następuje odwodnienie, o ile nie uzupełniamy ubytku wody.

Pociąg seksualny

Alkohol, zmniejszając nasze zahamowania, może spowodować, że czujemy się bardziej podnieceni i rozbudzeni seksualnie. Może również zwiększyć nasze możliwości w łóżku, zmniejszając wrażliwość układu nerwowego. Jednak zbyt wiele alkoholu działa tak odprężająco, że mięśnie tracą sprawność i mogą się pojawić kłopoty z erekcją.

 

Kac - i jak go uniknąć

Organizm przekształca alkohol w aldehyd octowy, następnie w kwas octowy i w końcu w dwutlenek węgla. Głównym sprawcą kaca jest najprawdopodobniej aldehyd octowy, znany z tego, że powoduje ból głowy i nudności. Jedną z metod powstrzymywania ludzi od alkoholu jest właśnie wzmocnienie tych nieprzyjemnych efektów ubocznych. Gdy alkohol zostanie wchłonięty do krwioobiegu, zaczyna się doświadczanie efektów wywołanych bezpośrednio przez etanol, a następnie przez aldehyd octowy. Z chwilą, gdy alkohol zaczyna się rozkładać, rozpoczyna się również proces trzeźwienia. Niestety, rozpoczęcie tworzenia się aldehydu octowego oznacza też początek kaca. Teoretycznie można przyśpieszyć proces trzeźwienia, zwiększając ilość ADH. Natomiast na pewno nie przyśpieszy trzeźwienia żadna z popularnych metod, jak pocenie się w saunie, gwałtowna gimnastyka, czarna kawa czy zanurzenie głowy w zimnej wodzie.

Fatalne samopoczucie nazajutrz po ciężkim przepiciu jest po prostu efektem procesu powolnego oczekiwania na zniknięcie aldehydu octowego. Nikt jeszcze nie wymyślił skutecznego środka na kaca. Jest to niemożliwe z prostych przyczyn chemicznych, chyba że znajdzie się środek przyśpieszający wydalanie aldehydu octowego z organizmu. Istnieje jednak kilka sposobów, by uczynić kaca mniej nieprzyjemnym. Następujące porady mogą pomóc w przeżyciu najgorszych efektów nadmiernego picia: przed libacją należy wypić szklankę mleka, tak by nie pić alkoholu "na pusty żołądek"; nie należy mieszać alkoholi; co jakiś czas przepijać napojem bezalkoholowym; przed położeniem się spać wypić pół litra wody na śniadanie nazajutrz zjeść coś słodkiego, na przykład miód lub dżem. W ten sposób dostarcza się organizmowi dużo fruktozy - cukru przyczyniającego się do powstania NAD (dinukleotydu nikotynamidoadeninowego), zaangażowanego w przetwarzanie alkoholu. Dodatkowa ilość cukru ustrzeże również przed wyczerpaniem zapasów glikogenu; należy unikać zabarwionych na ciemno alkoholi, jak porto, sherry i czerwone wina.

 

Szkodliwość alkoholu

Alkohol etylowy (C2H5OH) spożywany w nadmiernych ilościach lub zbyt często może być szkodliwy dla organizmu. W zależności od spożytej dawki powoduje on ożywienie, podniecenie, zaburzenia świadomości lub głębokie uśpienie. Dawka 6-8 g na 1 kg masy ciała jest już śmiertelna. Długie i nadmierne spożywanie alkoholu powoduje uzależnienie, czyli chorobę alkoholową. Tlen, który w normalnie funkcjonującym organizmie jest niezbędny w procesach przemiany materii (do utleniania tłuszczów, białek i cukrów) w chorobie alkoholowej jest zużywany do utleniania alkoholu. W efekcie następuje m.in. otłuszczenie narządów wewnętrznych prowadzące do osłabienia mięśnia sercowego, marskość wątroby, zapalenie trzustki i in. Ponadto alkohol poraża centralny układ nerwowy, co przy nadmiernym jego spożywaniu może spowodować trwałe uszkodzenie mózgu, ogólne wyniszczenie organizmu i przedwczesną śmierć.

Jeszcze bardziej toksyczny jest alkohol metylowy CH3OH. Wypicie go nawet w ilości 15 cm3 może spowodować silne zatrucie i trwałą utratę wzroku, a w większych ilościach śmierć. Oba alkohole mają prawie identyczny wygląd, zapach i smak, co powoduje nieraz tragiczne w skutkach pomyłki.

Alkohol wywołuje także problemy społeczne. Wywołuje on agresję, jest przyczyną kradzieży, napadów, pobić, a nawet morderstw i także wielu wypadków drogowych. Powoduje zmianę osobowości człowieka, co często prowadzi do rozbicia rodziny, utraty pracy i ogólnej degradacji społecznej.

 

Korzyści z picia

    Napoje alkoholowe, jak piwo i wino, oprócz sporej ilości kalorii, dostarczają też soli mineralnych i witamin. Kufel piwa zawiera 50 mg wapnia i 0,1 mg żelaza, podczas gdy szklanka wina dostarcza 10 mg wapnia i aż 1 mg żelaza. Piwo jest także dobrym źródłem witamin B, zawiera również fosfor, potas i magnez. Żaden napój alkocholowy nie jest natomiast źródłem witamin A, C lub D (chyba, że dodanych sztucznie).

    Korzyści z picia alkoholu są różne. Niektóre znamy doskonale, jak ułatwiająca zaśnięcie szklanka piwa lub lampka wina na noc. Z tym, że alkohol często pozbawia nas fazy snu w której przeżywamy sny. Ludzie spożywający alkohol w umiarkowanych ilościach, 2-3 jednostki dniennie, rzadziej zapadają na chorobę wieńcową i mają niższy poziom cholesterolu we krwi. Picie więc może być kożystne dla serca, ale tylko w umiarkowanych ilościach. Mężczyznam wypijającym więcej niż sześć kufli piwa dziennie (równowartość 12 jednostek alkoholu) grozi nagły atak serca z dwukrotnie większym prawdopodobieństwem niż osobom nie pijącym.

    Pijący alkohol nie tylko mają niższy poziom cholesterolu we krwi oraz rzadziej zapadają na choroby serca, również rzadziej przeziębiają się. Nie każdy wirus przeziębienia na jaki natrafimy prowadzi do przeziębienia. każdego roku infekuje nas od 4 do 10 rodzajów wirusów, ale tylko połowa z nich doprowadza w końcu do choroby. Na resztę jesteśmy uodpornieni. Stres zmniejsza naszą odporność. Okazuje się, że spożywający dwie jednostki alkoholu dziennie przeziębiają siędwukrotnie rzadziej niż zupełni abstynenci. Pod warunkiem wszak, że nie palą tytoniu. Papierosy odbierają alkoholowi cały jego dobroczynny wpływ.

eminemka-sk8 : :
sie 28 2003 poPrAwKi
Komentarze: 0

Heh..cos mi odbilo i od nowa postanowilam zajmowac sie blogiem...Pozmienialam co nie co...MOoze wyjdzie mi to na dobre...Eh...

eminemka-sk8 : :
sie 26 2003 narazie blog zawieshony
Komentarze: 1

we wkurwilam sie i uznalam ze narasie nie bede profadzic tego bloga.......

eminemka-sk8 : :
sie 26 2003 Marihuana....
Komentarze: 5

Wczoraj z kuzynem palilam ziolo. Hm...zasmakowalo mi to, mialam bawke, poczulam glod, smialam ze syskiego....Odlot :P

Ganja to po prostu jamajskie określenie liści konopii indyjskich (marihuany, marijuany, kaya, mary jane, trawki czy zioła).W niezapylonych żeńskich kwiatostanach konopi (Cannabis indica, Cannabias sativa i Cannabias ruderalis), a także, ale już w mniejszym stężeniu, w męskich i żeńskich liściach tej rośliny występują pochodne kanabinolu (THC-tetrahydrokannabinol). Mieszanina wysuszonych, nie zapylonych żeńskich kwiatostanów oraz męskich i żeńskich liści to właśnie ganja . Istnieje wiele różnych odmian Cannabis sativa, nazywanych stosownie do miejsca występowania (np. Cannabis indica, Cannabis americana), zasadniczo wciąż jest to ta sama roślina. Zawartość żywicy i kształt zależą od miejscowych warunków. Jeśli konopie uprawiane są na glebach torfowych lub ciężkich w ciepłym, wilgotnym klimacie, to wyrastają wysokie, dorodne rośliny, doskonałe do pozyskiwania włókien. Rośliny uprawiane na glebach piaszczystych, w gorącym, suchym środowisku bogate są w żywicę, którą wydzielają kwitnące szczyty żeńskich kwiatów i która następnie spływa na liście i łodygi. Okres zbiorów konopi przypada pomiędzy lipcem a wrześniem. Szczególnie silną odmianą konopi, znaną jako sinsemilla (dosłownie: bez nasion) można uzyskać, zrywając kwiaty rodzaju męskiego, zanim dojdzie do zapylenia. W wyniku tego zabiegu rosną większe kwiaty żeńskie, które potem wydzielają więcej żywicy. W żywicy zidentyfikowano ponad 400 związków chemicznych, w tym co najmniej 60 substancji psychoaktywnych kannabinoidów. Jednym z najbardziej aktywnych związków jest d-9-tetrahydrokannabinol (THC), wyizolowany w roku 1966. Marihuana dostępna jest na czarnym rynku w wielu odmianach, różniących się zawartością THC. Słoma (tzw. trawka) zawiera wagowo 1 - 3% THC; sprasowana w kostki żywica (hasz) zawiera 15 - 20% THC, natomiast rzadziej spotykany, gęsty olejek lub nalewka zawiera wagowo 15 - 40% THC. O marihuanie różni ludzie wyrażają różne poglądy. Muzycy twierdzą, że mają natchnienie i lepiej, swobodniej się im gra, gawędziarze że są bardziej dowcipni i interesujący, kochankowie że ich seksualne zdolności i doznania są mocniejsze niż zwykle, a pisarze że ich wyobraźnia nie zna granic. Sceptycy i abstynenci twierdzą, że wrażenia zwiększonych możliwości kreacyjnych są czystą iluzją. Twierdzą, że palacze marihuany są banalni, niechlujni, infantylni, irytujący, nielogiczni i absolutnie bezkrytyczni

Uzależnia czy nie?

To pytanie, dotyczące skutków palenia marihuany, wciąż pozostaje bez odpowiedzi, a specjaliści zajmują skrajne stanowiska. Badania naukowe pozwoliły na ustalenie, że konopie indyjskie mogą spełniać rolę środka przeciwbólowego, przeciwwymiotnego, łagodzić objawy jaskry, pobudzać apetyt u chorych na AIDS, a także zapobiegać skurczom towarzyszącym stwardnieniu rozsianemu. Według najnowszych doniesień marihuana może podobno nawet znacznie spowolnić rozwój tej choroby. Odkrycia naukowe nie zmieniły jednak prawa. W większości krajów nadal używanie i posiadanie tego narkotyku jest karane.

Z raportu opublikowanego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) w 1997 r. wynika, że ryzyko uzależnienia od nikotyny i alkoholu jest w rzeczywistości o wiele poważniejsze niż w przypadku marihuany. W raporcie napisano też, że najpoważniejsze ryzyko zdrowotne, jakie niosą ze sobą konopie, to drażniący wpływ na układ oddechowy i pobudzające efekty THC (najważniejsze aktywne substancje biologiczne) na układ krążenia. Rozdział, w którym opublikowano te informacje, został ocenzurowany i na kilka lat utajniony.

Szkodliwa czy nie?

W Polsce liczba osób używających marihuany lub mających z nią styczność jest nieznana. Badania przeprowadzone w Warszawie na grupie w wieku 18-50 lat wykazały, że 19,5% badanych używało kiedykolwiek tego narkotyku, 8,9% używało go w ciągu ostatniego roku, a 5,8% - w ciągu ostatnich 30 dni (źródło: "Summary Report on the Drugs Situation in Poland", PHARE, 1999 ).

Chociaż wielu badaczy prezentuje pogląd, że używanie marihuany wywołuje mniejsze szkody niż papierosy i alkohol, to istnieją również udokumentowane badania, wykazujące wysoką szkodliwość używania marihuany. Wykazały one m.in., że pod wpływem palenia „trawy” może nastąpić uszkodzenie funkcji poznawczych i zaburzenia czynności mózgu, ostra psychoza lub schizofrenia. Uzależnienie występuje u połowy osób codziennie nadużywających marihuany.

Marihuana w literze prawa

W Polsce w 2000 roku Sejm znowelizował ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii, w myśl której karać można nawet za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków. Autorzy nowelizacji podkreślali, że ustawa jest wymierzona nie w tych, którzy posiadają nieznaczną ilość narkotyków, ale w dealerów i handlowców, którzy do tej pory wykorzystywali przepis, zezwalający na posiadanie niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek.

Jednym z najbardziej liberalnych krajów europejskich w kwestii uregulowań prawnych dotyczących narkotyków jest Holandia. Używanie nie jest tu zakazane, miękkie narkotyki są legalnie sprzedawane w tzw. „coffie shops”. Równie łagodnie kwestia narkotyków traktowana jest w Hiszpanii, gdzie ich używanie jest wprawdzie nielegalne, ale niekaralne. Publiczne używanie, czy posiadanie w miejscach publicznych w Hiszpanii pociąga za sobą tylko sankcje administracyjne. W Szwecji za używanie, czy posiadanie narkotyków obowiązuje kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Na stronie http://hyperreal.info/kanaba/go.to/index, założonej przez ruch na rzecz legalizacji marihuany Kanaba, prowadzona jest akcja mająca na celu zbieranie podpisów pod projektem nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i zalegalizowaniu używania konopi. Sto tysięcy zebranych podpisów pozwoli na przedstawienie projektu nowelizacji ustawy w Sejmie. (wac)

 

Haszysz jest surową żywicą otrzymywaną z kwitnących szczytów nie zapłodnionych żeńskich roślin wzrastających z reguły w gorących i suchych regionach świata. Im bardziej gorący i suchy jest klimat, tym większa jest ilość wydzielanej na kwiatach żywicy. Jest to spowodowane tym, że żywica służy roślinie między innymi jako środek pozwalający utrzymać wilgoć w kwiatach i na liściach. Tradycyjnie haszysz był otrzymywany poprzez praktykowanie joggingu zupełnie nagich facetów po polach konopnych i zeskrobywanie z ich ciał żywicy. Ostatnio biegacze ubrani są w skórzane kurtki i żywicę zdrapuje się z nich ostrymi zakrzywionyni nożami. Inna prosta metoda to przesuwanie zebranych kwiatów w zaciśniętej dłoni i zeskrobywanie żywicy do przygotowanego naczynia. Żywicę otrzymuje się również na skalę półprzemysłową z zebranych i wysuszonych roślin, które umieszcza się pomiędzy warstwami bawełnianego płótna i poprzez uderzania żywica osadza się na materiale, po czym jest zeskrobywana. Haszysz miesza się z tłuszczem zwierzęcym, miodem lub nawet małą porcją wody, po czym jest prasowany w płaskie tabliczki i suszony. Z reguły im ciemniejszy jest haszysz tym jego moc i jakość jest lepsza, aczkolwiek spotyka się wyjątki i zdarzy się dobry hasz afgański o zabarwieniu białym, łuskowaty o konsystencji iłu. Wartość THC znajdująca się w haszyszu jest na poziomie 10%-15%.

Do zrobienia haszyszu potrzeba dużo całkowicie wysuszonych szczytów z żeńskiej rośliny, mogą zawierać nasiona. Wszystkie liście większe niż 2 cm trzeba usunąć i oddzielić pąki od pnia. Zebrane pąki, malutkie liście oraz nasiona trzeba rozgnieść na "pył" i najlepiej zrobić to przez sitko mające rozmiar oczka 0.5 mm. Można to powtórzyć z sitkiem o rozmiarze oczka 0.25 mm. Następnie należy umieścić cały towar w garnku i zalać alkoholem tak aby pokrył go całkowicie. Gotować trzeba przez około 3 godziny. Nie używaj otwartego ognia. Następnie trzeba odlać sam alkohol i można zalać ponownie nasz towar świeżym alkoholem na trzy godziny. Później dodać do siebie obydwa alkohole wraz z siekaną trawą, wymieszać i ponownie gotować aż do uzyskania substancji o konsystencji papki. Alkohol paruje. Następnie należy przenieść papkę do formy w której będziemy mogli przez 15 minut piec w piekarniku przy 350 stopniach Celsjusza. Jeśli po pieczeniu hasz jest nadal mokry należy pozostawić go do przeschnięcia.

Olej jest to ciekły ekstrakt materiału roślinnego lub żywicy otrzymany za pomocą rozpuszczalników organicznych, takich jak alkohol, benzyna czy eter naftowy. Postać płynna lepiej nadaje się do przemytu, gdyż w szczelnie zamkniętych butelkach nie może być wykryta nawet przez specjalnie tresowane psy. Rozcieńczony olej przyjmuje barwę zieloną lub brązową, zależnie od dojrzałości materiału roślinnego, z którego został otrzymany, a także charakteru rozpuszczalnika. Często nasącza się tytoń papierosowy dwoma lub trzema kroplami oleju haszyszowego i w ten sposób używanie wygląda "legalnie". Nie ma dwóch identycznych próbek preparatów narkotycznych otrzymywanych z konopi: otrzymuje się je z różnego materiału roślinnego, przerabia różnymi metodami, wzbogaca i zagęszcza przy użyciu różnych technik. Zawiera 15%-30% THC.

Posiekana , podgrzana i sprasowywana konopia wypuszcza olej. Jest prawie jak smoła, bardzo lepki, gęsty i czarny. Może bardzo brudzić.
Używanie: jednym ze sposobów na palenie oleju jest naniesienie na nie palną folię odpowiedniej ilości oleju. Następnie od spodu podgrzewamy płomieniem (np. z zapalniczki) miejsce w którym znajduje się olej. Od góry należy wdychać wydobywający się dym przez szklaną lufkę lub inną odpowiednią rurkę. Można palić również innymi sposobami np. nasączając inną marihuanę lub nawet papierosy.

 

Czy wedlug was Marihuane powinno sie zalegalizowac czy raczej nie? Piszcie opinie w komentarzach....

eminemka-sk8 : :
sie 17 2003 ble ble..
Komentarze: 1

W sobota eMiNeMkA zawitala na placu AK. Yy... a siedzialam chwie ze znajomkami badalsimy teren. Pozniej kumpel skombinowal Warki i poszlismy do lasku. Popilismy sobie ostro itd. Bawka w doborowym towarzystwie. Ooo.. jeszcze mi nawet fajki zostaly :) Zaraz sobie pojde zapalic. Wkurwilam sie troche dzisiaj na ojca ale juz mi przeszlo. Siedze na dupsku caly dzien praktycznie, kacyk meczy... Zaraz pojde pewnie do sklepu kupic jakis Isostar czy cos podobnego musze jakos wziąść sie w garść. Zmula... Kurwa 2 tygodnie zostalo wakacji :'( No ale trzeba korzystac puki są. Dobra koncze :) NarQa

eminemka-sk8 : :